Pozwól i prowadź

Samotność ciągnie mnie pod prąd
Maluje obraz z moich słów
Wciąż rani jak stłuczone szkło
Zadając coraz większy ból

Księżyc dał nieproszony znak
Nadając życiu nowych brzmień
Choć cukier stracił słodki smak
Noc nadal słodsza jest niż dzień

W moich żyłach płyniesz Ty
Nie wiem co to krew
Prowadź ślepo na sam szczyt
Nie mów gdzie on jest
Pozwól dotknąć sukni Twej
Niech zdrowieje duch
Jak mam odkryć życia sens?
Teraz jest Twój ruch.

Wiatr spróbował swoich sił
Miał szanse przenieść w lepszy świat
Kolejny korzeń choć nadgnił
Marzy by z niego wyrósł kwiat

Kontakt Polecam Google + facebook